Stratos Vasdekis
Szanowny Panie,
słowo boja ‘pływający znak nawigacyjny’ pojawiło się w polszczyźnie w pierwszej połowie XX w. Najstarsze użycie, jakie znalazłem, pochodzi z Nocy i dni Marii Dąbrowskiej (wyd. 1931–1934): „Spośród niknących świateł Anglii dolatywał co chwila urywany skowyt syren i ostrzegawczych boi”.
Wyraz ten jest uważany za zapożyczenie z niemieckiego Boje. Do dialektów wysokoniemieckich dostał się on w XVII-XVIII wieku z dialektów dolnoniemieckich, gdzie został poświadczony po raz pierwszy w roku 1575. Tam zaś trafił – jak wiele terminów żeglarskich – z języka niderlandzkiego, konkretnie ze średnioniderlandzkiej formy bo(e)ye (w dzisiejszym niderlandzkim boei).
Słowo niderlandzkie miało (i wciąż ma dzisiaj) dwa znaczenia: ‘pływający znak nawigacyjny’, ale też ‘więzy, pęta’. Jest kwestią sporną, czy pierwotnie było to jedno słowo, które z czasem wytworzyło dwa różne znaczenia, czy też dwa różne słowa.
Jeżeli jedno – to zapewne było to zapożyczenie ze starofrancuskiego buie, boie ‘więzy, pęta’. Trzeba wówczas założyć, że w języku średnioniderlandzkim określenie to znaczyło najpierw ‘lina kotwiczna’, a później przeniesiono je na coś pływającego. Przejście semantyczne nie jest tu oczywiste, ale jest możliwe.
Owo starofrancuskie buie, boie pochodziło z łacińskiego boia ‘(skórzany) kołnierz, opaska’, co z kolei było zapożyczeniem ze starogreckiego βοείη (δορᾱ́), boeíē (dorā́) ‘(skóra) wołowa’, od przymiotnika βόειος, bóeios ‘wołowy, należący do wołu’, utworzonego od rzeczownika βοῦς, boũs ‘wół’. Rzeczownik ten wywodził się w grece wprost z praindoeuropejskiego *gu̯ṓu̯s ‘wół’, z którego pochodzą też m.in. angielskie cow ‘krowa’, łacińskie bōs ‘byk, krowa, wół’, sanskryckie gó ‘krowa, wół’, a po polsku gumno ‘stodoła, klepisko, zagroda’ (a pierwotnie zapewne ‘miejsce, gdzie bydło wygniata ziarno’), być może także i gówno (o ile pierwotne znaczenie to ‘odchody bydła’), choć nie jest to jedyna etymologia tego słowa.
Jeżeli natomiast średnioniderlandzkie bo(e)ye ‘pływający znak nawigacyjny’ nie miało pierwotnie związku z bo(e)ye ‘więzy, pęta’, to to pierwsze wywodzi się zapewne z innego słowa starofrancuskiego – boue (dzisiejsze francuskie bouée) ‘kawałek drewna lub korka unoszący się nad kotwicą, wskazujący miejsce jej zakotwiczenia’. Trudnością jest tutaj jednak późne poświadczenie formy francuskiej.
Owo starofrancuskie boue było zapożyczeniem z frankijskiego *baukna- ‘znak’, spokrewnionego m.in. z angielskim beacon ‘latarnia morska, boja świetlna’ i niderlandzkim baken (które trafiło także do polskiej terminologii żeglarskiej jako bakan). Wszystkie te germańskie słowa wywodziły się ostatecznie z pragermańskiego *baukną ‘znak, symbol’, co kontynuowało praindoeuropejski rdzeń *bheh2- ‘świecić, jaśnieć, błyszczeć’, z którego wywodzą się także np. greckie φωτο-, phōto- ‘świecić’ (stąd np. foton, fotografia), φαίνω, phaínō ‘pojawiać się; świecić’ i φαινόμενον, phainómenon ‘pojawiające się’ (stąd fenomen), φάσις, phásis ‘wygląd’ (stąd faza), φάντασμα, phántasma ‘zjawa’ (stąd fantazmat), φαντασία , phantasía ‘wygląd, wizerunek (stąd fantazja) i φωσφόρος, phōsphóros ‘niosący światło’ (stąd fosfor).
Z wyrazami szacunku
Kamil Pawlicki